Monitoring konkurencji kluczem do rozwoju firmy

Obserwacja z pozycji uprzywilejowanej

Przekonanie o własnej, nienaruszalnej pozycji na rynku to łatwa droga do bankructwa, w myśl starego przysłowia – pycha kroczy przed upadkiem, Nie jest tajemnicą fakt, że nawet przedsiębiorstwa cieszące się sporą renomą i posiadające dominującą pozycję w swojej branży, bacznie obserwują poczynania konkurencji. Dzięki temu można pozyskać ważne statystyki rynkowych rywali i porównać je z własnymi rezultatami. Ponadto, zwłaszcza w branżach związanych z technologią warto śledzić innowacje wprowadzane przez konkurencję. Być może nasz przeciwnik zastosował nowe, intratne rozwiązanie, które można śmiało wdrożyć we własnej firmie. Jeśli przedsiębiorca “prześpi” ważną nowinkę, może przez długi czas odstawać od czołówki, w wyścigu o klienta. Nawet jeśli posiadamy ogromne doświadczenie i silną pozycję, warto czasem śledzić otoczenie i ujrzeć nowe podejście do naszej usługi, którym kieruje się konkurencja.

Szansa dla żółtodziobów

Chociaż swoich konkurentów obserwują nawet wielkie koncerny, monitoring konkurencji to najbardziej korzystne rozwiązania z perspektywy małych firm, szczególnie w sytuacji, kiedy dopiero wkraczają one na rynek. Po pierwsze, w przypadku nastawienia na działanie o zasięgu lokalnym, obserwacja metod wdrażanych przez firmy z naszej branży pozwoli zrozumieć specyfikę regionu, w którym przyjdzie naszej firmie funkcjonować. Nawet solidne i dobrze przeprowadzone badania rynku nie mają szans w starciu z obserwacją rzeczywistej sprzedaży i zachowań mieszkańców. Tym bardziej powinno się monitorować poczynania rywali rynkowych, jeśli nasza działalność od lat nie osiąga pożądanych rezultatów. Czasem lepiej przyznać się do porażki własnej koncepcji i zainspirować się podejściem firmy zza miedzy. Nawet jeśli nie natrafimy na piorunującą ideę, warto zrobić to dla samej wiedzy o konkurencji. Znajomość rynku prędzej czy później zaprocentuje.

Monitoring w XXI wieku

Technologia wymusza zastosowanie nowych rozwiązań, również w przypadku monitoringu konkurencji. Tendencja przenoszenia wszelkiej działalności do internetu sprawdza się i tym razem. Zdecydowana większość przedsiębiorstw funkcjonuje w przestrzeni wirtualnej. Dzięki zaawansowanej technologii, nawet przeciętny użytkownik może w ciągu kilku minut pozyskać cenne informacje na temat konkurenta z branży. Wystarczy intuicyjne poruszanie się po witrynie internetowej przedsiębiorstwa, by na pierwszy rzut oka ocenić, z jaką marką mamy do czynienia. Oczywiście istnieją również bardziej zaawansowane narzędzia analityczne, które pozwolą zdobyć ważne dane statystyczne rywali. Część z nich jest płatna, ale liczba opcji analitycznych i skuteczny research powinien szybko zrekompensować koszty związane z wykupieniem licencji. Jednak prawda jest taka, że zazwyczaj nie trzeba wcale drążyć i żmudnie poszukiwać ukrytych liczb. Jeśli nasz rynkowy przeciwnik notuje dobre wyniki, z pewnością sam opublikuje imponujące rezultaty, z nastawieniem na nowego klienta. Dla nas będzie to gotowy materiał do analizy.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *